<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Fonosfera - antropologia zmysłów</title>
	<atom:link href="http://fonosferra.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fonosferra.wordpress.com</link>
	<description>...</description>
	<lastBuildDate>Mon, 20 Feb 2012 07:52:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='fonosferra.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Fonosfera - antropologia zmysłów</title>
		<link>http://fonosferra.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://fonosferra.wordpress.com/osd.xml" title="Fonosfera - antropologia zmysłów" />
	<atom:link rel='hub' href='http://fonosferra.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Zakochanie w wyglądzie</title>
		<link>http://fonosferra.wordpress.com/2012/02/14/zakochanie-w-wygladzie/</link>
		<comments>http://fonosferra.wordpress.com/2012/02/14/zakochanie-w-wygladzie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Feb 2012 19:35:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kamilpietrowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bezdźwięczność]]></category>
		<category><![CDATA[Emocje]]></category>
		<category><![CDATA[Estetyka dźwięków]]></category>
		<category><![CDATA[etnografia zmysłów]]></category>
		<category><![CDATA[multisensoryczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fonosferra.wordpress.com/?p=1613</guid>
		<description><![CDATA[Jaka ona jest piękna. Nienaganna sylwetka. Pełne piersi, gładkie pośladki. A spojrzenie! A cera! Złote loki, malinowe usta. Jaki on jest przystojny. Kobiety patrzą na niego w tramwaju, zaciskając usta i zapominając wysiąść na swoim przystanku. Te ramiona. Ładne dłonie. Twarz greckiego herosa. A co, gdyby nasze ukochane i nasi ukochani – nie daj Boże [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1613&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jaka ona jest piękna. Nienaganna sylwetka. Pełne piersi, gładkie pośladki. A spojrzenie! A cera! Złote loki, malinowe usta.</p>
<p>Jaki on jest przystojny. Kobiety patrzą na niego w tramwaju, zaciskając usta i zapominając wysiąść na swoim przystanku. Te ramiona. Ładne dłonie. Twarz greckiego herosa.</p>
<p>A co, gdyby nasze ukochane i nasi ukochani – nie daj Boże – ulegli wypadkowi lub chorobie, na skutek której ich twarz okryłaby się wysypką, pryszczami, bliznami? Wszystko inne zostałoby bez zmiany – głos, poczucie humoru, pomysłowość, delikatność i troskliwość. W chwili zamknięcia oczu wszystko byłoby jak dawniej. Tylko ta twarz&#8230;</p>
<p>A co gdyby naszym ukochanym – nie daj Boże – lekarz-hochsztapler podczas koniecznego zabiegu wycięcia migdałków uszkodził struny głosowe, tak, że mówiliby oni głosem przypominającym ten, który śmieszył wielu z nas, gdy w dzieciństwie zaciągaliśmy się helem z festynowych balonów?</p>
<p>A co, gdyby nasi ukochani – nie daj Boże – złapali trudny do wyleczenia rodzaj grzybicy stóp, tak, że ich zapach roznosiłby się po całym domu, bezwzględnie pokonując wszelkie odświeżacza powietrza?</p>
<p>Kocham ją czy jej wygląd? Kocham ją za to, jak wygląda? Ona jest swoim wyglądem? Ona? Jej twarz?</p>
<p>Jej skóra? Jej zapach? Czy zapach jako coś osobnego? Jej zapach czy zapach potu?</p>
<p>Czy mając inny głos, pozostanie dla mnie dokładnie tą samą osobą? Czy poznałbym ją przez telefon? Czy uwierzyłbym, że to ona?</p>
<p>Ona i ciało? Jej ciało? Ona poprzez ciało?</p>
<p>Takie i inne pytania nasuwały mi supermarketowe rzędy miłosnych słodyczy i maskotek oraz mężczyźni masowo wykupujący róże z kwiaciarni.</p>
<h4><strong>Post scriptum</strong></h4>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://fonosferra.wordpress.com/2012/02/14/zakochanie-w-wygladzie/"><img src="http://img.youtube.com/vi/dj1BuNmhjAY/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fonosferra.wordpress.com/1613/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fonosferra.wordpress.com/1613/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fonosferra.wordpress.com/1613/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fonosferra.wordpress.com/1613/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/fonosferra.wordpress.com/1613/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/fonosferra.wordpress.com/1613/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/fonosferra.wordpress.com/1613/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/fonosferra.wordpress.com/1613/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fonosferra.wordpress.com/1613/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fonosferra.wordpress.com/1613/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fonosferra.wordpress.com/1613/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fonosferra.wordpress.com/1613/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fonosferra.wordpress.com/1613/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fonosferra.wordpress.com/1613/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1613&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fonosferra.wordpress.com/2012/02/14/zakochanie-w-wygladzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/416af6a44cd64b38d3a541233168c0f3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kamilpietrowiak</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>wiatr</title>
		<link>http://fonosferra.wordpress.com/2012/01/03/wiatr/</link>
		<comments>http://fonosferra.wordpress.com/2012/01/03/wiatr/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 22:51:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>nataliapapric</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dźwięki miejsc]]></category>
		<category><![CDATA[etnografia zmysłów]]></category>
		<category><![CDATA[multisensoryczność]]></category>
		<category><![CDATA[Olfaktosfera]]></category>
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Uszy szeroko otwarte]]></category>
		<category><![CDATA[Zapach miasta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fonosferra.wordpress.com/?p=1599</guid>
		<description><![CDATA[Wiatr to mój osobisty mistrz multisensoryczności. I nie tylko. Gdybym miała go opisać w kilku słowach&#8230;nie potrafiłabym. Ale spróbuję przekazać choć trochę tego, co pozostawił we mnie ledwie półgodzinny spacer wywianymi, pustymi ulicami Różanki. Jak tylko usłyszałam w radiu zapowiedź porywistości, wybiegłam na dwór po dużą porcję wrażeń. I od razu- bum! Słyszę przyjemny szum [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1599&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wiatr to mój osobisty mistrz multisensoryczności. I nie tylko. Gdybym miała go opisać w kilku słowach&#8230;nie potrafiłabym. Ale spróbuję przekazać choć trochę tego, co pozostawił we mnie ledwie półgodzinny spacer wywianymi, pustymi ulicami Różanki. Jak tylko usłyszałam w radiu zapowiedź porywistości, wybiegłam na dwór po dużą porcję wrażeń. I od razu- bum! Słyszę przyjemny szum w uszach, zakłócenia, łaskoczą mnie podmuchy, łaskoczą włosy wymykające się z uwięzi fryzury, ubranie podnosi się, próbuje uciec, zdzierane, szarpane we wszystkie strony.</p>
<p>Na osiedlowym placu zabaw nie mniejsze zamieszanie, łańcuchy huśtawek obijają się o siebie, złowieszczo pobrzękują, drewniane elementy pomostu zawieszonego między półkami grzechoczą, jakby dziecko biegało po nich bez ustanku. Siadam na huśtawce, która schowana jest za boczną ścianą bloku. Kiedy bujam się mocniej, wychylam się za krawędź i słyszę/czuję buszujące powietrze. Zabawa w chowanego: cisza &#8211; burza, cisza &#8211; burza.</p>
<p><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2012/01/eric_fortune_06.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-1603" title="a" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2012/01/eric_fortune_06.jpg?w=226&#038;h=300" alt="" width="226" height="300" /></a></p>
<p>Schodzę, idę dalej. Obserwuję miejsca, które widziałam już wiele razy, a które teraz, przy akompaniamencie wiatru, zdają się być inne, złe, tajemnicze, ciekawsze. Tak jakby z wiatrem napływały niezliczone ilości duchów i rozsiewały po przestrzeni tymczasowe charaktery, opowieści, jakąś przeszłość. Albo to przeszłość wybija z fragmentów otoczenia i wyszeptuje ich historie. Symfonia. Nagle liście, trawa, ususzone przez mróz i brak słońca krzaki, ogrodzenia, poręcze, wszystko ma coś do powiedzenia, przepychają się, mówią jednocześnie, nęcą.</p>
<p><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2012/01/daniel_danger_02.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-1604" title="t" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2012/01/daniel_danger_02.jpg?w=159&#038;h=300" alt="" width="159" height="300" /></a></p>
<p>I te zapachy! Okazuje się, że zima też pachnie! W środku osiedla domków jednorodzinnych woń ciepła, kominków, drewna, papieru, trudno je rozpoznać, bo wiatr gna jak szalony i zabiera wszystkie ze sobą. I dokąd?</p>
<p>Wyobrażam sobie wiatr jako beztroskiego osobnika, który pędzi na złamanie karku, zgarnia przy tym pamiątki z każdego miejsca &#8211; dźwięki i zapachy i gubi je roztargniony, rozsiewa po drodze, tworząc chaos nie do okiełznania. Nie da się zapanować nad wiatrem. Złapać go trochę, uwięzić w ozdobnym pudełku i wpuścić, jak się zastęskni. Przychodzi nieproszony. I zawsze taki nieoswojony, choć przecież znajomy, zdefiniowany. Nieprzewidywalny.</p>
<p>Przejeżdżające samochody nie warczą posępnie, wiatr jakby rozmazuje kontury dźwięków, rozdmuchuje je. Przemykające daleko pociągi współbrzmią, jakby jedyne nadążały za porywami.</p>
<p>Walka, opór nic nie pomogą, tylko psują efekt i zamykają receptory. Pod drzwiami, w uchylonym oknie, wszędzie gra muzyka.</p>
<p><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2012/01/will_barras_07.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-1602" title="i" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2012/01/will_barras_07.jpg?w=300&#038;h=300" alt="" width="300" height="300" /></a></p>
<p>Z wiatrem kojarzy mi się specyficzne pobrzmiewanie w starych piecykach gazowych, tam zawsze świsty były mocne, wyraźne i płomień tańczył jakby wkładał w to maksimum wysiłku, jakby chciał się przypodobać żywiołowi.</p>
<p>Kojarzy mi się też wzburzone morze, nad którym się wychowałam. Może dlatego tak ubóstwiam wiatr, czuję od razu intensywny zapach wilgoci, wręcz słony, słyszę fale roztrzaskujące się o wysokie mury molo, wściekle spienione. Nieograniczona przestrzeń.</p>
<p>Wiatr ściąga z przyrody ramki, wszystko ożywa, szaleje. Nie ma konturów, wyrazistych barw. Nieuchwytne cuda. Bo nie da się uwiecznić wiatru. Można jedynie zatrzymać obrazy ulegających mu przedmiotów.</p>
<p>Ciekawe czy i jak można wiatr wywołać? Takie stado duchów.<br />
I skąd powiedzenie, że porywiste wiatry to znak, że „jakiś szaleniec się powiesił”?</p>
<p>Dlaczego wiatru nie ma w podstawowych dźwiękowych kompozycjach relaksacyjnych?</p>
<p>Istnieją też badania dotyczące samobójstw &#8211; o wiele więcej odnotowuje się ich przy wietrznej aurze.</p>
<p>Skąd ten lęk przed wiatrem? Może to przez chaos, przemieszanie.</p>
<p>Zdecydowanie wiatr to mój ulubiony dźwięk, ulubiony zapach, ulubiony dotyk. Poddać się mu i dać poplątać zmysły, porwać odczucia, nastrój, ponieść się &#8211; oto czego życzę wszystkim i polecam w ten baśniowywieczór.Kaptury z głów!</p>
<p><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2012/01/pakayla_biehn_04.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-1601" title="w" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2012/01/pakayla_biehn_04.jpg?w=200&#038;h=300" alt="" width="200" height="300" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://fonosferra.wordpress.com/2012/01/03/wiatr/"><img src="http://img.youtube.com/vi/SdUezZvvYN4/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p>&nbsp;</p>
<p>muzyka i grafika, nie o wietrze, ale mają w sobie sporo z wiatru. takie moje wrażenie:)</p>
<p>&nbsp;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fonosferra.wordpress.com/1599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fonosferra.wordpress.com/1599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fonosferra.wordpress.com/1599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fonosferra.wordpress.com/1599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/fonosferra.wordpress.com/1599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/fonosferra.wordpress.com/1599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/fonosferra.wordpress.com/1599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/fonosferra.wordpress.com/1599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fonosferra.wordpress.com/1599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fonosferra.wordpress.com/1599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fonosferra.wordpress.com/1599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fonosferra.wordpress.com/1599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fonosferra.wordpress.com/1599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fonosferra.wordpress.com/1599/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1599&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fonosferra.wordpress.com/2012/01/03/wiatr/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/5329efd8f0839b89ba035e2d4e7eec23?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">nataliapapric</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2012/01/eric_fortune_06.jpg?w=226" medium="image">
			<media:title type="html">a</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2012/01/daniel_danger_02.jpg?w=159" medium="image">
			<media:title type="html">t</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2012/01/will_barras_07.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">i</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2012/01/pakayla_biehn_04.jpg?w=200" medium="image">
			<media:title type="html">w</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Poczuć Święta</title>
		<link>http://fonosferra.wordpress.com/2011/12/16/poczuc-swieta/</link>
		<comments>http://fonosferra.wordpress.com/2011/12/16/poczuc-swieta/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 17:19:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Katarzyna Wala</dc:creator>
				<category><![CDATA[etnografia zmysłów]]></category>
		<category><![CDATA[marketing sensoryczny]]></category>
		<category><![CDATA[marketing zmysłów]]></category>
		<category><![CDATA[multisensoryczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fonosferra.wordpress.com/?p=1581</guid>
		<description><![CDATA[Czujecie już, że nadchodzą Święta? Ja nie czuję. Nie ma we mnie tego &#8220;radosnego oczekiwania&#8221;. Nie wydaje mi się jednak, aby był to efekt ateistycznej postawy wobec świata. Myślę, że chodzi o coś jeszcze innego. Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem, świąteczny zegar zaczynał tykać już pod koniec listopada. Wtedy to wybierano osoby, które na jasełkach [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1581&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p align="JUSTIFY"><span style="font-size:medium;">Czujecie już, że nadchodzą Święta?</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size:medium;">Ja nie czuję. Nie ma we mnie tego &#8220;radosnego oczekiwania&#8221;. Nie wydaje mi się jednak, aby był to efekt ateistycznej postawy wobec świata. Myślę, że chodzi o coś jeszcze innego. Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem, świąteczny zegar zaczynał tykać już pod koniec listopada. Wtedy to wybierano osoby, które na jasełkach miały się wcielić w anioły, bawoły, świętych i przeklętych. Przygotowania do świąt dotyczyły też ubierania choinki w światełka i ręcznie robione ozdoby.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/12/celebracje-pl-pierniki2010-3.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1584" title="celebracje-pl-pierniki2010-3" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/12/celebracje-pl-pierniki2010-3.jpg?w=460&#038;h=305" alt="" width="460" height="305" /></a></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size:medium;">W domu łączyły się z porządkami, którym jako dziecko poświęcałam jeszcze mniejszą uwagę; i obejmowały przede wszystkim przyjemne czynności takie, jak oglądanie telewizji (choć kanałów telewizyjnych było wtedy mniej, to w około-świątecznym programie było z czego wybierać), pieczenie pieników (których zapach wypełniał dom w sposób totalny), gromadzenie kolejnych paczek ze słodyczami, które dostawaliśmy w szkole i z pracy taty oraz (o ile aura sprzyjała) rytualne lepienie bałwana. Lubiłam też te wieczory, gdy zapalone światełka choinki delikatnie oświetlały nasz pokój (dlatego choinkę ubierałyśmy na tydzień przed Świętami).</span></p>
<p align="JUSTIFY"><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/12/christmas-decorating-orange-brown-and-white-string-light-ball.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1586" title="christmas-decorating-Orange-brown-and-white-string-light-ball" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/12/christmas-decorating-orange-brown-and-white-string-light-ball.jpg?w=460&#038;h=345" alt="" width="460" height="345" /></a></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size:medium;">Pamiętam to uczucie spokoju i radosnego oczekiwania na coś niezwykłego, co miało się już wkrótce wydarzyć. Sama zaś wigilia była dla mnie jak z bajki i upływała na oglądaniu świątecznych filmów, krojeniu warzyw do sałatki, przygotowywaniu stołu, wyglądaniu pierwszej gwiazdki, częstowaniu się opłatkiem, piciu barszczu, jedzeniu karpia i odpakowywaniu kolorowych prezentów dostarczonych przez Gwiazdora, którego od najmłodszych lat podejrzewałam o nieistnienie. W pierwszym dniu Świąt pojawiali się goście, w drugim – gościliśmy się u innych. Na koniec mama wygłaszała swoją frazę &#8220;święta, święta i po świętach&#8221;, którą jednak nie bardzo się przejmowałyśmy, bo miałyśmy z siostrami jeszcze tydzień wolnego. To w zasadzie prozaiczne czynności, jednak w tym okresie wpisany był weń pewien blask, który jeszcze dziś pamiętam, ale którego opisać nie potrafię.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/12/2104624897_6758fbf5b8_z.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1583" title="2104624897_6758fbf5b8_z" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/12/2104624897_6758fbf5b8_z.jpg?w=460&#038;h=358" alt="" width="460" height="358" /></a></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size:medium;">Już sama nie wiem, w którym momencie przestało mnie to cieszyć. Kiedy te drobne elementy, które budowały we mnie napięcie przedświąteczne, przestały wystarczać. Przez klika lat, na różne sposoby, próbowałam odtworzyć w sobie te uczucia, pobudzić się słuchaniem radia, ozdabianiem kolejnych mieszkań światełkami, świeczkami, iglastymi gałązkami, aniołkami. Od trzech lat w repertuar czynności nastrojowych wchodzi także oglądanie </span><span style="font-size:medium;"><em>Love Actually</em></span><span style="font-size:medium;"> oraz kupowanie pierników (choć co roku obiecuję sobie, że w końcu je upiekę) i popijanie ich grzanym winem lub mlekiem. Długo wydawało mi się, że warunkiem koniecznym nastroju świątecznego jest śnieg, ale gdy w zeszłym roku w końcu zrobiło się biało, nie poczułam większej różnicy. Myślę, że najbliżej tego dziecięcego stanu oczekiwania na Święta jestem podczas zakupów. Zbierając kolejne drobiazgi, którymi mam obdarować najbliższych, czuję Święta – niestety – najbardziej. Zresztą przestrzenie, w których zazwyczaj odbywają się poszukiwania świątecznych skarbów, same nastrajają ku temu – choinki, lampki, bombki, kolędy, zapach imbiru, cynamonu i pomarańczy oraz&#8230; tłok. Przechodząc przez centra handlowe, mam głębokie poczucie sztucznego stymulowania mojego nastroju, wykorzystywania potrzeby &#8220;poczucia się jak wtedy, gdy było się dzieckiem&#8221;. Bodźców jest dla mnie jednak zbyt wiele i zazwyczaj mam po takich zakupach małego kaca.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/12/christmas-2.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1595" title="christmas-2" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/12/christmas-2.jpg?w=460&#038;h=300" alt="" width="460" height="300" /></a></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size:medium;">Wczoraj znajoma uświadomiła mi coś jeszcze. To zewnętrzne pobudzanie nastroju, podkręcanie go przez różnorodne stymulanty, czasem do granic możliwości, powoduje, że chwila kulminacyjna, czyli Święta, są najmniej efektowne, a czasem nawet mniej świąteczne niż ten tydzień czy dwa tygodnie przygotowań.</span></p>
<p align="JUSTIFY"><span style="font-size:medium;">A Ty jak czujesz nadchodzące Święta?</span></p>
<p align="JUSTIFY">Podobne:</p>
<ul>
<li><a href="http://stosowana.wordpress.com/2011/12/17/aromamarketing/">Aromamarketing</a></li>
<li><a href="http://stosowana.wordpress.com/2010/12/11/marketing-zmyslow-atmosfera-swiat/">Marketing zmysłów: Atmosfera świąt</a></li>
</ul>
<p align="JUSTIFY">
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fonosferra.wordpress.com/1581/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fonosferra.wordpress.com/1581/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fonosferra.wordpress.com/1581/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fonosferra.wordpress.com/1581/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/fonosferra.wordpress.com/1581/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/fonosferra.wordpress.com/1581/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/fonosferra.wordpress.com/1581/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/fonosferra.wordpress.com/1581/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fonosferra.wordpress.com/1581/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fonosferra.wordpress.com/1581/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fonosferra.wordpress.com/1581/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fonosferra.wordpress.com/1581/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fonosferra.wordpress.com/1581/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fonosferra.wordpress.com/1581/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1581&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fonosferra.wordpress.com/2011/12/16/poczuc-swieta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<georss:point>51.113943 17.034504</georss:point>
		<geo:lat>51.113943</geo:lat>
		<geo:long>17.034504</geo:long>
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2a5e8428f365a18683d6301588c8855d?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Katarzyna Wala</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/12/celebracje-pl-pierniki2010-3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">celebracje-pl-pierniki2010-3</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/12/christmas-decorating-orange-brown-and-white-string-light-ball.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">christmas-decorating-Orange-brown-and-white-string-light-ball</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/12/2104624897_6758fbf5b8_z.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">2104624897_6758fbf5b8_z</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/12/christmas-2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">christmas-2</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Marcelina Jakimowicz, Magdalena Pietrewicz: „Bieloruskaja kraina” i smażone „sosiczki” –  kilka (nie tylko zmysłowych) refleksji z wyjazdu na Białoruś</title>
		<link>http://fonosferra.wordpress.com/2011/11/02/marcelina-jakimowicz-magdalena-pietrewicz-%e2%80%9ebieloruskaja-kraina%e2%80%9d-i-smazone-%e2%80%9esosiczki%e2%80%9d-%e2%80%93-kilka-nie-tylko-zmyslowych-refleksji-z-wyjazdu-na-bialorus/</link>
		<comments>http://fonosferra.wordpress.com/2011/11/02/marcelina-jakimowicz-magdalena-pietrewicz-%e2%80%9ebieloruskaja-kraina%e2%80%9d-i-smazone-%e2%80%9esosiczki%e2%80%9d-%e2%80%93-kilka-nie-tylko-zmyslowych-refleksji-z-wyjazdu-na-bialorus/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Nov 2011 22:02:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kamilpietrowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dźwięki miejsc]]></category>
		<category><![CDATA[Emocje]]></category>
		<category><![CDATA[etnografia zmysłów]]></category>
		<category><![CDATA[multisensoryczność]]></category>
		<category><![CDATA[Olfaktosfera]]></category>
		<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fonosferra.wordpress.com/?p=1544</guid>
		<description><![CDATA[&#160; Na zaproszenie Mińskiego Uniwersytetu Państwowego (BDU) w lipcu 2011 roku jedziemy wraz z dr M. Trojanem na Białoruś. Docelowo wraz ze studentami i kadrą naukową BDU kierujemy się w rejon Ostrowiecki. Mieszkamy w Rymdziunach &#8211; wsi litewsko-białoruskiej, jednak w wolnych chwilach poruszamy się po rejonie.  Historii jest wiele i nie wszystkie da się opowiedzieć [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1544&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p>Na zaproszenie Mińskiego Uniwersytetu Państwowego (BDU) w lipcu 2011 roku jedziemy wraz z dr M. Trojanem na Białoruś. Docelowo wraz ze studentami i kadrą naukową BDU kierujemy się w rejon Ostrowiecki. Mieszkamy w Rymdziunach &#8211; wsi litewsko-białoruskiej, jednak w wolnych chwilach poruszamy się po rejonie.  Historii jest wiele i nie wszystkie da się opowiedzieć za jednym razem, postaramy się opisać kilka refleksji z wyprawy.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Dziewczynkom pić nie wypada&#8230;</strong></p>
<p><strong>M. J.</strong>: W opowieściach „ze wschodu” nie może zabraknąć oczywiście kwestii picia alkoholu. I tu pierwsze zaskoczenie: nie możemy pić &#8211; etykieta?! Studenci z Państwowego Białoruskiego Uniwersytetu (BGU) na badaniach mają zakaz picia alkoholu, wiąże się to z odpowiedzialnością prawną, jaką ponosi za studentów akademia. Choć my jesteśmy inaczej traktowane, to organizacja badań nam także się udziela, czujemy się jak na kolonii.</p>
<p>Ludzie w trakcie prowadzenia badań częstują nas, lecz jest to symboliczne wypicie kieliszka, a i to rzadko. Z Magdą prowadzimy badania razem: dwie studentki z Uniwersytetu Wrocławskiego, Polki, młode kobiety. Okazuje się, że rola, jaką przydzielają nam rozmówcy, powoduje, że pić nam po prostu „nie wypada”. Gdy już ludzie pędzą domowe trunki, nie przyznają się do tego. Za bimber w domu obowiązują wysokie mandaty. Tak więc niekiedy proponując nam „domowe specjały”, mówią przenośniami: „Może ognistej się napijecie?”</p>
<p><strong>M. P.</strong>: A my, owszem, chcemy spróbować samogonu, ale czujemy, że nam „dziewczynkom z Polski” nie na miejscu jest powiedzieć o tym głośniej. Więc robimy podchody, próbujemy pytać „między wersami”, co Marceli średnio wychodzi, bo po jednym zdaniu wstępu rzuca lokalnym chłopakom ze wsi: „A samogon u Was jest?” Chłopcy się krzywią, z grymasem na twarzy odpowiadają, że może i jest, ale to samo świństwo, że lepsza wódka, nawet ta najtańsza. Choć jaka by nie była, to droga nie jest. I taką pijemy. Polewają nam do porcelano-podobnego kubka schowani gdzieś na tyłach, za szkołą.</p>
<p><strong>M. J.</strong>: W sumie to po co pędzić, skoro alkohol w sklepach jest tak tani? Gdy szalała na Białorusi inflacja, rząd zamroził ceny mocnych alkoholi, tylko one były stałe przy nieustannych podwyżkach cen artykułów spożywczych. A my po raz pierwszy alkoholem zostajemy poczęstowane przez Pana Lecha w Michaliszkach, który proponuje: „Szto my wstreczilis”. Pijemy za spotkanie w kryształowych kieliszkach „setkach”.  Nalewa sprawnie, ręka ani drgnie. (A ja chciałam mu pomagać!). Pijemy jak wódkę, za każdym razem przemyślany toast&#8230; Jest słodkie, nawet bardzo. Co to może być? Wino? Nalewka? Bardzo smaczne. Zaglądamy na etykietę: „Bielaruskaja kraina”. Magda staje się fanką trunku. Później pytamy się studentek z BGU. Opowiadają, że napój jest jednym z tańszych win, jednak nie jest  &#8211; tak jak w Polsce &#8211; robiony na siarce, lecz ze zgniłych owoców, które nie nadają się nawet na dżemy! „Bielaruskaja kraina” ma etykietę przedstawiającą zieloną dolinę na tle błękitnego nieba z lekkimi obłoczkami, narodowa idylla zamknięta w butelce&#8230;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Jak nie najeść się „zanadto” w gościnie</strong></p>
<p><strong>M. J.</strong>: Ludzie, którzy nas goszczą, częstują nas tym, co mają w lodówkach. Zazwyczaj zaskakujemy ich wizytą. Niekiedy nakładają porcje od razu na talerz, my kulturalnie „przyjmujemy” i jemy wszystko, co podkładają pod nos. Magda po pewnym czasie wymyśla system i zaczyna jeść bardzo powoli, dziabać po talerzu. Ja niestety system podpatruje z opóźnieniem&#8230; Co jakiś czas gospodarze każą nam dokładać lub sami nakładają na talerz następną porcję. I tu Magda podstępnie staje po drugiej stronie barykady i odwraca uwagę gospodarzy, dokładając mi zamiast sobie&#8230; Hitem wyjazdu są małosolne ogórki i „sola” &#8211; słonina przyrządzana w domach. I jeszcze bliny – naleśniki, jedzone na słodko i słono&#8230;</p>
<p>Spotykamy byłego prezesa związku Polaków na Białorusi na pytanie odnośnie tradycyjnego jedzenia polskiego zaprasza nas na bliny do domu. Bliny – „takie jak jego mama robiła, takie polskie”. Prosi żonę &#8211; Ukrainkę, by przyrządziła je dla nas. Bliny podawane z sosem &#8211; rzadkim omletem na skwarkach, na stole leży też śmietana i miód &#8211; słodka wersja dania. Niewyszukane tradycyjne danie, które miało napełnić żołądek podczas prac na polu.</p>
<p>Podobnie jak w innych krajach „zza wschodnią granicą”, na białoruskiej wsi bezmięsne dania są rzadkością. Mięso w sklepach nie grzeszy jakością, tak trochę „strach się bać”, co znajduje się w środku. Co innego własnoręcznie przyrządzane. W szczególności prześladowały na „sosiczki”, czyli parówki. Jemy je na stołówce kilka razy w tygodniu, ale także u ludzi. Na nasze nieszczęście sposobów na ich przyrządzenie jest od groma: smażone, gotowane, na obiad, na śniadanie, do chleba, do kaszy, grube, cienkie, na margarynie, w sosie&#8230; Jednak nadal mają ten sam smak, gdyby nie „zabijacze smaku” takie jak keczup czy musztarda nie wiem jak reagowałybyśmy na kolejną porcję „sosiczek”.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Rytm gościny</strong></p>
<p><strong>M. J.</strong>: W każdym domu, w którym nas goszczą, obowiązuje konkretny przebieg gościny. Rozpoczyna się od zjedzenia czegoś najpożywniejszego. Ten pierwszy posiłek jakby rozpoczynał cały obrzęd spotkania, tak by gość najadł się, zaspokoił głód. Następnie „dojada się” &#8211; teraz czas na dłuższa rozmowę, swobodne dokładnie do talerza. Czas też na alkohol. Jedzenie przestaje być wtedy głównym elementem, jest pretekstem do wspólnego spędzenia czasu, do głębszej rozmowy, do świętowania. Koniec spotkania w jakimś stopniu wyznacza deser, koniecznie kawa bądź herbata i słodkości. Białorusini lubują się w tortach, sprzedawane w cukierniach, supermarketach, lokalnych sklepach spożywczych są rodzajem ciasta. I tu zaskoczenie, po cieście z supermarketu spodziewałam się sztucznej bitej śmietany i kremu z proszku, lecz torcik okazuje się być smaczny, a bita śmietana naturalna.</p>
<p><strong>M. P.</strong>: I tak wiele innych produktów. Lody na prawdziwej śmietanie, sery wydają się być naturalne. Większość firm nabiałowych jest państwowa, kołchozowa. Choć teraz państwowe zakłady rolne w Białorusi nazywają się „STK”, to termin <em>kołchoz</em> przykleił się na tyle, że ciężko to zmienić. Nasz specjał to serki twarogowe. Przysmak wyjazdu. Ciekawy też jest element zaskoczenia, bo nie ważne, jaki smak loda czy serka wybierzesz, trafić może się każdy. Na początku byłyśmy zdziwione, kiedy na przykład lody truskawkowe okazywały się śmietankowymi, albo jagodowe serki smakowały tak samo jak czekoladowe, ale z czasem przywykłyśmy. Zaczęło nas to bawić. Ciekawe, jak człowiek się przyzwyczaja do rzeczywistości, a że nie może nic na nią poradzić, po prostu się z niej śmieje. Czy podobnie mają Białorusini?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Zapachy&#8230;</strong></p>
<p><strong>M. P.</strong>: Ciekawym przeżyciem dla zmysłów był sklep spożywczy. Jeden we wsi. Na wstępie w nozdrza uderza zapach suszonych ryb. Potem kiełbasy i mielonki. I ten zapach wody z odmrożonych zamrażarek. Przy sanitariach – szare mydło. Naturalne, bo aż czuć łojem.</p>
<p>Jeździłyśmy z wioski do wioski. W drodze też było zmysłowo. Autobus jak autobus. Tak jak i w Polsce: ciasno, duszno i rzuca to na jedną stronę, to na drugą. Ciekawsze są zapach z zewnątrz. Lepiej się je czuło idąc, czy czekając na auto, bo poruszałyśmy się autostopem.</p>
<p>Prawie każdy mijany kołchoz dawał o sobie znać zapachem. Czy to krowy, czy konie &#8211; z wiatrem wędrowały informacje.</p>
<p>Drogi pachniały też ropą, dymem z zadławionych rur kołchozowych wozów. Wielkich ciężarówek na wysokich zawieszeniach, produkowanych w Mińsku &#8211; stąd nazwa. Z ich załadowanych tylnich pak dolatywały zapachy łajna, brudnego siana, czy zgniłych jabłek, z których zapewne zrobią później moje ulubione wino. I taka właśnie jest ta Bielaruskaja Kraina.</p>
<p>&nbsp;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fonosferra.wordpress.com/1544/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fonosferra.wordpress.com/1544/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fonosferra.wordpress.com/1544/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fonosferra.wordpress.com/1544/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/fonosferra.wordpress.com/1544/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/fonosferra.wordpress.com/1544/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/fonosferra.wordpress.com/1544/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/fonosferra.wordpress.com/1544/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fonosferra.wordpress.com/1544/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fonosferra.wordpress.com/1544/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fonosferra.wordpress.com/1544/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fonosferra.wordpress.com/1544/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fonosferra.wordpress.com/1544/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fonosferra.wordpress.com/1544/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1544&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fonosferra.wordpress.com/2011/11/02/marcelina-jakimowicz-magdalena-pietrewicz-%e2%80%9ebieloruskaja-kraina%e2%80%9d-i-smazone-%e2%80%9esosiczki%e2%80%9d-%e2%80%93-kilka-nie-tylko-zmyslowych-refleksji-z-wyjazdu-na-bialorus/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/416af6a44cd64b38d3a541233168c0f3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kamilpietrowiak</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wrocławska Mewa</title>
		<link>http://fonosferra.wordpress.com/2011/07/13/wroclawska-mewa/</link>
		<comments>http://fonosferra.wordpress.com/2011/07/13/wroclawska-mewa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Jul 2011 21:20:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kamilpietrowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dźwięki miasta]]></category>
		<category><![CDATA[Dźwięki miejsc]]></category>
		<category><![CDATA[Emocje]]></category>
		<category><![CDATA[Estetyka dźwięków]]></category>
		<category><![CDATA[Fonosfera Wrocławia]]></category>
		<category><![CDATA[Miasto bez miasta]]></category>
		<category><![CDATA[multisensoryczność]]></category>
		<category><![CDATA[Zapach miasta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fonosferra.wordpress.com/?p=1537</guid>
		<description><![CDATA[&#160; &#160; Mewa. Mewka. Mewcia. Codzienna życiodajnia. Od pierwszego wejrzenia. Od pierwszych pierogów. Od lat. W pamięci przywołuję twarze wszystkich poznanych tu bufetowych. Imiona ich niech zostaną na zapleczu dyskrecji. Ich farbowane włosy. Dźwięczne i silne głosy przekazujące kucharkom kolejne zamówienia: Podwójne ruskie. Raz ze słoniną. Naleśniki ze śmietaną. Schabowy na wynos. I radość, gdy [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1537&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://fonosferra.wordpress.com/2011/07/13/wroclawska-mewa/"><img src="http://img.youtube.com/vi/FS0QRk6Bf88/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p>&nbsp;</p>
<p>Mewa. Mewka. Mewcia. Codzienna życiodajnia. Od pierwszego wejrzenia. Od pierwszych pierogów. Od lat. W pamięci przywołuję twarze wszystkich poznanych tu bufetowych. Imiona ich niech zostaną na zapleczu dyskrecji. Ich farbowane włosy. Dźwięczne i silne głosy przekazujące kucharkom kolejne zamówienia: <em>Podwójne ruskie. Raz ze słoniną. Naleśniki ze śmietaną. Schabowy na wynos</em>. I radość, gdy trafia się na te ulubione. A ulubionych było kilka. Niektóre z nich nakładały większe porcje starszym i biednym ludziom, którzy z trudem zbierali na zupę i ziemniaki.</p>
<p>Pod Mewą? O której? Niech będzie. Dziewiąta, tuż po otwarciu. Słońce rozlewa się po ścianie z tablicami, na których wypisane są wszystkie dania. Dostępne są tylko te, przy których dopisana jest cena. Wiedza ta wyznacza różnicę między stałymi bywalcami, a osobami, które przychodzą tu bardzo rzadko lub też są po raz pierwszy. Ci ostatni czytają czasami także wypis dań zawieszony w korytarzu, po czym dowiadują się przy kasie, że nie ma ani pierogów, ani rosołu, ani łazanek, i w pośpiechu zamawiają coś innego. Kto przychodzi tu częściej, zna już rytm tego miejsca i godziny, w których pojawiają się określone potrawy. Jajecznicę, twarożek czy kakao wydaje się do południa. Do południa schodzą także łazanki i ryż z jabłkami. Rano dość często przychodzą robotnicy pracujący na pobliskich budowach czy przy remontach dróg. Ze smakiem jedzą swoje śniadania mistrzów, do których należy zestaw: półtorej porcji ziemniaków, dwa mielone, surówka, zupa i cola. Najgorętszym czasem są okolice godziny 13.00. Wtedy to na tablicy pojawia się cena pierogów ruskich, po które swego czasu ustawiały się tu kolejki aż po same drzwi, co często oznaczało 15-20 minut czekania. Zdenerwowanie obecnych podsycały sytuacje, kiedy ludzie, którzy dochodzili do kasy o godzinie 13.15, dowiadywali się, że pierogów juz nie ma. Wiązało się to z faktem, iż wiele ze stojących przed nimi osób zamawiało po kilka – nawet sześć czy siedem – porcji na wynos (na porcję składa się osiem sztuk – z tłuszczem lub słoniną, niektórzy dokupują do tego kefir). I właśnie prawdopodobnie w trosce o spokój klientów, a także w imię idei sprawiedliwości od roku obowiązuje zakaz sprzedawania na wynos pierogów ruskich. Nieliczni omijają ten przepis przynosząc ze sobą własne pojemniki na żywność i pakując na boku zamówione na talerzu porcje. Wracając do porządku dnia, po pierogach, przeważnie około godziny 14.00 wchodzą naleśniki z serem i rodzynkami. W tłustych latach Mewy około godziny 15.00 od czasu do czasu pojawiały się placki ziemniaczane z sosem czosnkowych albo pierogi z kapustą i pieczarkami. Jeśli chodzi o zupy, to nie mają one wyznaczonych godzin, najpopularniejszymi zaś są barszcz i jarzynowa. Wtóruje im grochowa, fasolowa, kapuśniak, szczawiowa, rosół, kalafiorowa oraz sezonowo botwinka z jajkiem. Kilka tygodni temu wprowadzono mniejsze miski, w których podawane są połówki porcji zupy. Na pół można podzielić prawie wszystkie potrawy, wyłączając kotlety oraz kluski podawane w nieparzystej liczbie.</p>
<p>Przypinam rower. Wchodzę lub czekam na osobę, z którą się umówiłem. Poczucie doznanej łaski, gdy tylko trzy osoby w kolejce. Rozglądam się po sali. Przy stolikach kilka znanych mi twarzy. Stali bywalcy. Weterani. Dzień dobry. Pół kaszy. Krokiety. Pół czerwonej. Pół buraczków. O, jest fasolowa. To połówkę. Wszystko. 4.80 zł. Kiedyś byłoby jeszcze taniej. Biorę talerze na dwa razy. Wybieram miejsce w rogu, przy ścianie, którą jeszcze półtora roku temu zdobiła fototapeta ze zdjęciem leśnego potoku. Jeszcze sztućce. Jakiż bagaż światopoglądu kryje się za tą prostą decyzją: plastikowe czy metalowe? Zawsze biorę te drugie. Przecież jestem w domu. Podobnie jest z formułkami, które wypowiada się dosiadając się do częściowo zajętego stolika: <em>Dzień dobry, czy można do pani? Wolne? Zajęte? Przepraszam, czy można się dosiąść? Można? Dzień dobry. Smacznego. </em>Niektórzy nie mówią nic. Siadają, jedzą, odchodzą. I ja wstanę za chwilę, odniosę brudne naczynia. Zbyt często przejedzony, rozleniwiony sytością. I wrócę na drugi dzień. Bo jakże tu nie wracać? <em> </em></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fonosferra.wordpress.com/1537/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fonosferra.wordpress.com/1537/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fonosferra.wordpress.com/1537/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fonosferra.wordpress.com/1537/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/fonosferra.wordpress.com/1537/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/fonosferra.wordpress.com/1537/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/fonosferra.wordpress.com/1537/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/fonosferra.wordpress.com/1537/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fonosferra.wordpress.com/1537/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fonosferra.wordpress.com/1537/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fonosferra.wordpress.com/1537/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fonosferra.wordpress.com/1537/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fonosferra.wordpress.com/1537/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fonosferra.wordpress.com/1537/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1537&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fonosferra.wordpress.com/2011/07/13/wroclawska-mewa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/416af6a44cd64b38d3a541233168c0f3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kamilpietrowiak</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8230;</title>
		<link>http://fonosferra.wordpress.com/2011/04/28/1528/</link>
		<comments>http://fonosferra.wordpress.com/2011/04/28/1528/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Apr 2011 22:10:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kamilpietrowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dźwięki miejsc]]></category>
		<category><![CDATA[Emocje]]></category>
		<category><![CDATA[multisensoryczność]]></category>
		<category><![CDATA[Uszy szeroko otwarte]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fonosferra.wordpress.com/?p=1528</guid>
		<description><![CDATA[Przepraszam, mam prośbę&#8230; Przepraszam, mam prośbę&#8230; Powtarza starszy mężczyzna stojący w podziemnym tunelu pod peronami dworca w Poznaniu, kiedy tylko słyszy zbliżające się do niego osoby. Przepraszam, mam prośbę, jestem niewidomy, zbieram&#8230; Zapowiedzi kolejnych pociągów zagłuszają recytowaną jak mantra formułę. Między idącymi w swoją stronę ludźmi miga mi tylko wystawiona przed siebie ręka, w której [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1528&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Przepraszam, mam prośbę&#8230; Przepraszam, mam prośbę&#8230;</em> Powtarza starszy mężczyzna stojący w podziemnym tunelu pod peronami dworca w Poznaniu, kiedy tylko słyszy zbliżające się do niego osoby. <em>Przepraszam, mam prośbę, jestem niewidomy, zbieram&#8230;</em> Zapowiedzi kolejnych pociągów zagłuszają recytowaną jak mantra formułę. Między idącymi w swoją stronę ludźmi miga mi tylko wystawiona przed siebie ręka, w której trzyma czapkę, oraz biała laska pod pachą. Kilkadziesiąt minut później mężczyzna ten siada tuż obok mnie, na równoległym fotelu, w pociągu do Wrocławia. Jest wyraźnie zadowolony, pyta konduktora, czy ten nie zamieni mu drobnych na banknoty. Prośbę spełnia siedzący naprzeciw młody człowiek. <em>A skąd pan wie, że nie dam panu dziesięciu złotych zamiast dwudziestu</em> – mówi z uśmiechem, puszczając oko do innych podróżnych. – <em>Ufam panu</em> – odpowiada starszy pan, nie obrażając się za słowa żartobliwie odnoszące się do jego kalectwa. Podróż płynie nurtem zmieniających się za oknem widoków. Po dwóch godzinach mężczyzna idzie do toalety, która znajduje się zaraz za drzwiami do przedziału. Po kilku chwilach dochodzą nas stamtąd nieco podniesione głosy. – <em>Ale dziwne, niewidomy, a wszystko widzi. To jakieś niespotykane. Monety jakoś pan widzi. Ja pana obserwuję od Poznania. Pan udaje. Pan ludzi nabiera. Pan doskonale widzi</em> – mówiący jest pewny siebie, dumny ze swoich detektywistycznych zdolności. – <em>Panie, o co panu chodzi? Ja jestem ślepy. Monety mogę sobie wymacać. Może się pan zapytać konduktora, na jakim jadę bilecie. Proszę, to moja legitymacja ze Związku Niewidomych. Z moim zdjęciem. Niech się pan odczepi</em>. Wymiana zdań trwa jeszcze kilka chwil. – <em>Ale pan wszystko widzi, pan mnie nie oszuka. Niech pan już idzie</em> – odpowiada na koniec napastnik, już znacznie mniej pewnym tonem, jakby świadomy swojej porażki. Starszy mężczyzna wraca na swoje miejsce. Opowiada nam całą słyszaną przez nas sytuację. – <em>Mówił, że ja widzę. Wypity był. Jak ja mogę widzieć? Ja coś tam widzę, nie powiem, że nie. Ale to są tylko jakieś cienie, bardzo niewyraźne. Pana teraz widzę trochę lepiej, bo pan siedzi przy oknie, ale tylko, że to jakiś cień, jakaś jasna plama w kształcie człowieka. Mówił, że ja widzę. Tacy są ludzie, nic nie poradzisz. Tacy są ludzie. Pokazywałem mu swoją legitymację. Od 1982 roku ma pierwszą grupę. A pierwszej grupy na komisji za darmo nie dają. Wtedy jeszcze trochę widziałem, teraz to prawie już nic. Jakieś kolory, światło, cienie. Ja nie zrobię rzeczy, które pan zrobi. Ale i pan nie zrobi rzeczy, które ja potrafię. Ja guzik po ciemku przyszyję, a pan nie. Nie widzę, a przyszyję. Wszystkiego się na pamięć nauczyłem</em>.</p>
<p>Wysiadam na Osobowicach, a wraz ze mną para zakochanych młodych osób, na które chwilę wcześniej zerkałem nieśmiało przez szybę w drzwiach na korytarz.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fonosferra.wordpress.com/1528/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fonosferra.wordpress.com/1528/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fonosferra.wordpress.com/1528/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fonosferra.wordpress.com/1528/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/fonosferra.wordpress.com/1528/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/fonosferra.wordpress.com/1528/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/fonosferra.wordpress.com/1528/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/fonosferra.wordpress.com/1528/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fonosferra.wordpress.com/1528/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fonosferra.wordpress.com/1528/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fonosferra.wordpress.com/1528/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fonosferra.wordpress.com/1528/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fonosferra.wordpress.com/1528/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fonosferra.wordpress.com/1528/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1528&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fonosferra.wordpress.com/2011/04/28/1528/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/416af6a44cd64b38d3a541233168c0f3?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">kamilpietrowiak</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wocław w miniaturze &#8211; Opera</title>
		<link>http://fonosferra.wordpress.com/2011/04/12/woclaw-w-miniaturze-opera/</link>
		<comments>http://fonosferra.wordpress.com/2011/04/12/woclaw-w-miniaturze-opera/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Apr 2011 12:29:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Katarzyna Wala</dc:creator>
				<category><![CDATA[Miasto bez miasta]]></category>
		<category><![CDATA[multisensoryczność]]></category>
		<category><![CDATA[Niewidzialna Mapa Wrocławia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fonosferra.wordpress.com/?p=1519</guid>
		<description><![CDATA[Podobne: Zobaczyć przez dotyk &#8211; Wrocław w miniaturze Dotknij, aby zobaczyć<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1519&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/04/opera.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-1520" title="Opera" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/04/opera.jpg?w=452&#038;h=339" alt="" width="452" height="339" /></a></p>
<p><strong>Podobne:</strong></p>
<ul>
<li><strong><a href="http://fonosferra.wordpress.com/2010/12/09/zobaczyc-przez-dotyk-wroclaw-w-miniaturze/">Zobaczyć przez dotyk &#8211; Wrocław w miniaturze</a></strong></li>
<li><strong><a href="http://fonosferra.wordpress.com/2010/10/29/dotknij-aby-zobaczyc/">Dotknij, aby zobaczyć</a></strong></li>
</ul>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fonosferra.wordpress.com/1519/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fonosferra.wordpress.com/1519/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fonosferra.wordpress.com/1519/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fonosferra.wordpress.com/1519/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/fonosferra.wordpress.com/1519/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/fonosferra.wordpress.com/1519/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/fonosferra.wordpress.com/1519/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/fonosferra.wordpress.com/1519/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fonosferra.wordpress.com/1519/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fonosferra.wordpress.com/1519/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fonosferra.wordpress.com/1519/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fonosferra.wordpress.com/1519/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fonosferra.wordpress.com/1519/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fonosferra.wordpress.com/1519/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1519&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fonosferra.wordpress.com/2011/04/12/woclaw-w-miniaturze-opera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<georss:point>51.113943 17.034504</georss:point>
		<geo:lat>51.113943</geo:lat>
		<geo:long>17.034504</geo:long>
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2a5e8428f365a18683d6301588c8855d?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Katarzyna Wala</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/04/opera.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Opera</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Idzie ślepy ulicą</title>
		<link>http://fonosferra.wordpress.com/2011/04/04/idzie-slepy-ulica/</link>
		<comments>http://fonosferra.wordpress.com/2011/04/04/idzie-slepy-ulica/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Apr 2011 14:36:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Katarzyna Wala</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dźwięki miasta]]></category>
		<category><![CDATA[Emocje]]></category>
		<category><![CDATA[etnografia performatywna]]></category>
		<category><![CDATA[multisensoryczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fonosferra.wordpress.com/?p=1513</guid>
		<description><![CDATA[Tekst Magdaleny Pietrewicz konsultowany z Moniką i Martyną: Idzie ślepy ulicą. Zauważa go gołąb i postanawia osrać. Celuje, wypuszcza. Jednak ślepy robi unik i pudło. Gołąb się dziwi ale nie daje za wygraną. Próbuje raz jeszcze. Znowu unik i znowu pudło. Gołąb się denerwuje, koncentruje, daje z siebie wszystko, ale znowu unik i znowu pudło… [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1513&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/04/800px-blind_leading_the_blind_by_lee_mclaughlin.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-1515" title="800px-Blind_Leading_the_Blind_by_Lee_Mclaughlin" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/04/800px-blind_leading_the_blind_by_lee_mclaughlin.jpg?w=447&#038;h=326" alt="" width="447" height="326" /></a></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Tekst Magdaleny Pietrewicz konsultowany z Moniką i Martyną</strong>:</p>
<p><!-- p { margin-bottom: 0.21cm; } --></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,serif;"><span style="font-size:small;"><em>Idzie ślepy ulicą. Zauważa go gołąb i postanawia osrać. Celuje, wypuszcza. Jednak ślepy robi unik i pudło. Gołąb się dziwi ale nie daje za wygraną. Próbuje raz jeszcze. Znowu unik i znowu pudło. Gołąb się denerwuje, koncentruje, daje z siebie wszystko, ale znowu unik i znowu pudło… A morał z tego taki, że ślepy gówno widzi.. </em></span></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,serif;"><span style="font-size:small;">Zabawne, nieprawdaż? Tylko trochę głupio się śmiać. Zdaje się, że nie wypada. Ale jest przyzwolenie. Dowcip opowiedziała niedowidząca Monika. Sama się z niego śmiała. Bo przecież trzeba się śmiać. Żartowanie to sposób na radzenie sobie z problemami. A samo „wyśmiewanie” problemów zmienia ich skalę i pomaga się z nimi pogodzić. Pomaga nabrać dystansu.</span></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,serif;"><span style="font-size:small;">Ale okazuje się, że często to my, widzący mamy z Tym większy problem. A to dlatego, że głupio nam się śmiać. Generalizując czujemy się skrępowani w kontaktach z niewidomymi. Nie wiemy jak się zachować. Unikamy lub współczujemy, co często nie pomaga a wręcz drażni. Czasem tak bardzo chcemy pomóc,  że stajemy się wręcz natrętni. Spinamy się i pilnujemy w słowach, żeby na przykład nie powiedzieć pokazując palcem <em>„o popatrz tam!”.</em> Podczas gdy <em>„ten palec możemy sobie w d..e wsadzić” (</em>cytując z poprzedniego tekstu o spacerach)<em>. </em></span></span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="font-family:Times New Roman,serif;"><span style="font-size:small;">Wszystko to z dobrych chęci, ale w taki właśnie sposób sprawiamy więcej  napięć i przykrości niż śmiejąc się z kawałów o kalectwie. A tego właśnie nam trzeba – zdrowego śmiechu, który niesie za sobą pewien dystans. I zamiast się użalać, zrozumieć, że widzieć można nie tylko oczami i dlatego na pożegnanie niedowidząca Monika i niewidoma Martyna mówią „do zobaczenia następnym razem!”. </span></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fonosferra.wordpress.com/1513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fonosferra.wordpress.com/1513/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fonosferra.wordpress.com/1513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fonosferra.wordpress.com/1513/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/fonosferra.wordpress.com/1513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/fonosferra.wordpress.com/1513/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/fonosferra.wordpress.com/1513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/fonosferra.wordpress.com/1513/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fonosferra.wordpress.com/1513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fonosferra.wordpress.com/1513/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fonosferra.wordpress.com/1513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fonosferra.wordpress.com/1513/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fonosferra.wordpress.com/1513/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fonosferra.wordpress.com/1513/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1513&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fonosferra.wordpress.com/2011/04/04/idzie-slepy-ulica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		<georss:point>51.113943 17.034504</georss:point>
		<geo:lat>51.113943</geo:lat>
		<geo:long>17.034504</geo:long>
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2a5e8428f365a18683d6301588c8855d?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Katarzyna Wala</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/04/800px-blind_leading_the_blind_by_lee_mclaughlin.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">800px-Blind_Leading_the_Blind_by_Lee_Mclaughlin</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zmysłowe szaleństwo</title>
		<link>http://fonosferra.wordpress.com/2011/03/24/zmyslowe-szalenstwo/</link>
		<comments>http://fonosferra.wordpress.com/2011/03/24/zmyslowe-szalenstwo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Mar 2011 14:44:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Katarzyna Wala</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dźwięki miasta]]></category>
		<category><![CDATA[Dźwięki miejsc]]></category>
		<category><![CDATA[Estetyka dźwięków]]></category>
		<category><![CDATA[etnografia zmysłów]]></category>
		<category><![CDATA[marketing sensoryczny]]></category>
		<category><![CDATA[Metodologia badań]]></category>
		<category><![CDATA[multisensoryczność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fonosferra.wordpress.com/?p=1505</guid>
		<description><![CDATA[Wkraczamy w świat poprzez nasze zmysły. Jednocześnie dotykamy, smakujemy, nasłuchujemy, wywąchujemy i oglądamy otaczającą nas rzeczywistość – w ten sposób zagnieżdżamy się w świecie. Jednak dorastając coraz mniejszą wagę przywiązujemy do tego, co zmysłowe. Zatopieni w języku, osaczeni obrazem i dźwiękiem zapominamy często o tym, jak ważny jest dla nas np. zapach i dotyk. A [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1505&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/03/sensory.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-1506" title="sensory" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/03/sensory.jpg?w=450&#038;h=107" alt="" width="450" height="107" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Wkraczamy w świat poprzez nasze zmysły. Jednocześnie dotykamy,  smakujemy, nasłuchujemy, wywąchujemy i oglądamy otaczającą nas  rzeczywistość – w  ten sposób zagnieżdżamy się w świecie. Jednak dorastając coraz  mniejszą wagę przywiązujemy do tego, co zmysłowe. Zatopieni w języku,  osaczeni obrazem i dźwiękiem zapominamy często o tym, jak ważny jest dla  nas np. zapach i dotyk. A nawet jeśli sami nie mamy problemu z  oszacowaniem wagi zmysłów innych niż wzrok i słuch, to ów problem ma na  pewno nauka i świat biznesu. A przynajmniej miały. Obecnie bowiem mamy  do czynienia ze zjawiskiem, które można nazwać zmysłowym szaleństwem,  czy też szaleństwem na zmysłowość.</p>
<p style="text-align:justify;">Cały artykuł jest dostępny na stronie <a href="http://stosowana.wordpress.com/2011/03/24/zmyslowe-szalenstwo/">antropologia za_stosowana</a>.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fonosferra.wordpress.com/1505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fonosferra.wordpress.com/1505/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fonosferra.wordpress.com/1505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fonosferra.wordpress.com/1505/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/fonosferra.wordpress.com/1505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/fonosferra.wordpress.com/1505/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/fonosferra.wordpress.com/1505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/fonosferra.wordpress.com/1505/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fonosferra.wordpress.com/1505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fonosferra.wordpress.com/1505/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fonosferra.wordpress.com/1505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fonosferra.wordpress.com/1505/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fonosferra.wordpress.com/1505/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fonosferra.wordpress.com/1505/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1505&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fonosferra.wordpress.com/2011/03/24/zmyslowe-szalenstwo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<georss:point>51.113943 17.034504</georss:point>
		<geo:lat>51.113943</geo:lat>
		<geo:long>17.034504</geo:long>
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2a5e8428f365a18683d6301588c8855d?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Katarzyna Wala</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/03/sensory.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">sensory</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Sensoryczne spacery</title>
		<link>http://fonosferra.wordpress.com/2011/03/18/sensoryczne-spacery/</link>
		<comments>http://fonosferra.wordpress.com/2011/03/18/sensoryczne-spacery/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Mar 2011 09:48:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Katarzyna Wala</dc:creator>
				<category><![CDATA["Audiosfera Wroclawia" Kinga Zabawa]]></category>
		<category><![CDATA[Bezdźwięczność]]></category>
		<category><![CDATA[Dźwięki miasta]]></category>
		<category><![CDATA[Dźwięki miejsc]]></category>
		<category><![CDATA[Emocje]]></category>
		<category><![CDATA[Estetyka dźwięków]]></category>
		<category><![CDATA[etnografia performatywna]]></category>
		<category><![CDATA[etnografia zmysłów]]></category>
		<category><![CDATA[Kakofonia]]></category>
		<category><![CDATA[Metodologia badań]]></category>
		<category><![CDATA[Miasto bez miasta]]></category>
		<category><![CDATA[multisensoryczność]]></category>
		<category><![CDATA[Olfaktosfera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fonosferra.wordpress.com/?p=1492</guid>
		<description><![CDATA[Oto fragment artykułu Katarzyny Wali &#8220;Spacery miejskie – od badań nad fonosferą do refleksji nad wielozmysłową konstrukcją ludzkiego doświadczenia bycia-w-świecie&#8221;: Chris Jenks i Tiago Neves wskazują na postać flâneura, w ujęciu zaproponowanym przez Waltera Benjamina, która umożliwia krytyczną refleksję nad podejmowanymi w mieście działaniami etnografia. Definiują oni flâneura, jako „tego, który przechadza się niespiesznie, w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1492&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- p { margin-bottom: 0.21cm; } --></p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Oto fragment artykułu <a href="http://stosowana.wordpress.com/o-mnie/">Katarzyny Wali</a> &#8220;Spacery miejskie – od badań nad fonosferą do refleksji nad wielozmysłową konstrukcją ludzkiego doświadczenia bycia-w-świecie&#8221;:</strong></p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/03/olfaction3.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-1493" title="olfaction3" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/03/olfaction3.jpg?w=449&#038;h=303" alt="" width="449" height="303" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">Chris Jenks i Tiago Neves wskazują na postać <em>flâneura</em>, w ujęciu  zaproponowanym przez Waltera Benjamina, która umożliwia krytyczną  refleksję nad podejmowanymi w mieście działaniami etnografia. Definiują  oni <em>flâneura</em>, jako „tego, który przechadza się niespiesznie, w sposób przypadkowy, zatracając się w doznaniach i podziwiając ulotne widoki”<sup><a name="sdfootnote3anc" href="#sdfootnote3sym"><sup>3</sup></a></sup>.  Choć zwrócenie uwagi na podobieństwo zachodzące pomiędzy spacerowaniem  po mieście i etnografią jest ważne, to posiada ono pewne ograniczenia,  które zawierają się w założeniu, iż w przestrzeni miejskiej dominuje  zmysł wzroku<sup><a name="sdfootnote4anc" href="#sdfootnote4sym"><sup>4</sup></a></sup>.  I choć miasto rzeczywiście doświadczane i kształtowane jest poprzez  wzrok, to zdaniem Pink istnieją powody, aby ponownie przyjrzeć się  zarówno postaci <em>flâneura</em>, jak i etnografii miasta w terminach multisensorycznego doświadczenia<sup><a name="sdfootnote5anc" href="#sdfootnote5sym"><sup>5</sup></a></sup>. Pomysł, aby potraktować spacer jako doświadczenie, które angażuje wiele zmysłów jest coraz częściej rozpatrywany w naukach społecznych i humanistycznych. Bo spacerujemy codziennie, mniej lub bardziej świadomie przemierzając   dystanse pomiędzy istotnymi dla nas punktami w przestrzeni. Już sama   wycieczka przez miasto może dostarczyć nam ważnych informacji na temat   tego doświadczania. Według Paula C. Adam<span style="color:#000000;">sa,</span> „przemierzanie danego miejsca, łączy się nieodmiennie z zaangażowaniem wzroku, słuchu, dotyku czy powonienia&#8230; zmysłu orientacji przestrzennej lub nawet smaku”<sup><a name="sdfootnote1anc" href="#sdfootnote1sym"><sup>1</sup></a></sup>.  Zdaniem Pink wgląd w to, jak inni ludzie spacerując wytyczają ścieżki w przestrzeni miasta oraz w jaki sposób postrzegają te praktyki, dostarcza swoistego klucza do zrozumienia<sup><a name="sdfootnote2anc" href="#sdfootnote2sym"><sup>2</sup></a></sup> – nawiązując do słów Marleau-Pontego – naszych własnych i ich sposobów bycia-w-świecie.</p>
<p style="text-align:justify;">W przypadku badań do projektu <em>Fonosfera &#8211; antropologia zmysłów</em>, mając na celu rozpoznanie sensorycznych wymianów bycia-w-mieście, pragnęliśmy wykroczyć poza wizualny aspekt interesującej nas przestrzeni. Rozpoczynając pracę nad projektem zaczęliśmy bacznie śledzić nasze własne doświadczenia. Staraliśmy się wykroczyć poza samo widzenie miasta i z większą niż do tej pory uwagą doświadczyć, a następnie zapamiętać i opisać nasze codzienne spacery, ich foniczne a z czasem także zapachowe, dotykowe oraz kinestetyczne aspekty. Zadanie okazało się jednak trudne, bo wymagało od nas ciągłego skupienia nie tylko na bodźcach dostarczanych przez otoczenie, ale również na samym ciele, przeżywanych emocjach i wspomnieniach. Oznaczało to konieczność utrzymania dużej dyscypliny i stanu samoświadomości (także na poziomie ciała), ciągłego pobudzania w sobie zdziwienia światem, brania w nawias tego, co oczywiste – co czyniło te spacery pracochłonnymi i dość męczącymi ćwiczeniami. Nasze refleksje staraliśmy się oddać w kolejnych postach publikowanych na blogu:</p>
<blockquote>
<p style="text-align:justify;">Z zamkniętymi oczyma idąc samotnie przez ogródki działkowe (95 kroków), usłyszałam ćwierkanie ptaków. Początkowo ptaków ogólnie, ale po chwili zaczęłam odróżniać ćwierkanie od terkotania, kukanie od świstania. Zdaje się około dziesięciu rodzaju ptasich treli. Do uszu dotarł także gruchot śniegu, mokrego, nieskruszanego jeszcze roztopem. Uroczy, wręcz hipnotyzujący szmer wytwarzały spadające gęsto ciężkie płatki śniegu, szczególnie te wplatające się w futrzane zakończenie kaptura zimowej kurtki<sup><a name="sdfootnote6anc" href="#sdfootnote6sym"><sup>6</sup></a></sup>.</p>
</blockquote>
<p style="text-align:justify;">Jednocześnie chcieliśmy znaleźć odpowiednią formę wyrazu dla tych autoetnograficznych refleksji i odczuć – najpierw eksperymentując z formą tekstualną, następnie starając się wykorzystać również dźwięk i obraz<sup><a name="sdfootnote7anc" href="#sdfootnote7sym"><sup>7</sup></a></sup>.</p>
<p style="text-align:justify;">Czując pewien przesyt analizą własnych doświadczeń i chcąc poszerzyć projekt o nowe perspektywy postanowiliśmy włączyć do badań osoby niewidome i niedowidzące. Na tym poziomie badań postanowiliśmy posłużyć się techniką badawczą <em>go-along</em>, która polega na towarzyszeniu badanym w procesie przemierzania miasta, zadawaniu pytań, słuchaniu, odczuwaniu i jednoczesnej obserwacji całej sytuacji. <em>Go-along</em> pozwala badaczowi aktywnie uczestniczyć w codziennych praktykach badanych osób; poddać analizie to, jak jednostki wchodzą w interakcje ze swoim fizycznym i społecznym otoczeniem<sup><a name="sdfootnote8anc" href="#sdfootnote8sym"><sup>8</sup></a></sup>. Metoda umożliwia również zrozumienie roli miejsca w codziennym życiu, a także, poprzez zaangażowanie ciała zarówno badanych, jak i badaczy, rejestrację i analizę w czasie rzeczywistym sensorycznych elementów tego doświadczenia.  To, co odróżnia tę metodę od popularnego w etnografii <em>hanging out</em>, to fakt, iż etnograf ma możliwość systematycznej obserwacji przestrzennych praktyk badanych, jednocześnie sam może zanurzyć się w tym doświadczeniu i wraz z badanymi „na bieżąco” poddawać interpretacji poszczególne jego elementy.</p>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/03/blind-walk-430x267.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-1494" title="blind-walk-430x267" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/03/blind-walk-430x267.jpg?w=448&#038;h=277" alt="" width="448" height="277" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">W projekcie <em>Fonosfera &#8211; antropologia zmysłów</em> metodę <em>go-along</em> wykorzystujemy w dwóch wariantach. W pierwszym przypadku są to „niewidzialne spacery”, w które zaangażowane zostały osoby wchodzące w skład zespołu badawczego; w drug<span style="color:#000000;">im, sp</span>acery odbywają się w towarzystwie osób niewidomych i niedowidzących. Przeprowadzane w parach, eksperymentalne wycieczki po Wrocławiu pozwalają nam, poprzez całkowite zasłonięcie oczu, bezpośrednio doświadczyć niewidomości. W dwuosobowym składzie przemierzamy miasto, na zmianę wchodząc w rolę osoby niewidomej i przewodnika. Celem tego ćwiczenia jest doświadczenie miasta poprzez zmysły inne niż wzrok, wczucie się w sytuację osoby pozbawionej wzroku, a także nauczenie się tego,  w jaki sposób poruszać się z osobami niewidomymi, aby uniknąć sytuacji trudnych, niekomfortowych czy niebezpiecznych. Zdając sobie sprawę z faktu, iż tego rodzaju eksperymenty pozwalają jedynie  na fragmentaryczne zrozumienie, staramy się na własnej skórze doświadczyć, w jaki sposób ludzie niewidomi wytwarzają środowisko miejskie w oparciu o cielesne i wyobrażeniowe praktyk<span style="color:#000000;">i oraz,</span> jak badani konstytuują własną koncepcję miasta. Spacerując po Wrocławiu odkrywamy nowe wymiary (nie)znanych nam obszarów miasta, a zdobyte w ten sposób doświadczenia przedstawiamy w formie złożonych nieraz narracji, poprzez które staramy się oddać istotne elementy naszych spacerów, przedstawiać stany ciała/umysłu/ducha, opisać emocje, wyrazić myśli. Oto fragment wypowiedzi Kamila Pietrowiaka:</p>
<blockquote>
<p style="text-align:justify;">Pierwszą rzeczą, która zaskoczyła mnie zaraz po zasłonięciu sobie oczu, była ziemia. Nie była to ta sama ziemia, po której chodzę co dnia, traktując ją jako oczywiste, a zatem nie wymagające żadnych dowodów i rozmyślań założenie. Była to inna ziemia – ziemia, którą się poznaje, rozpoznaje, wyczuwa, z którą trzeba się polubić, której przyciąganie trzeba uznać. Uczucie zagrożenia i obawa, że urwie się ona za kolejnym krokiem, skazując mnie na irracjonalnie przewidywaną przepaść, mija po kilku chwilach. Zastępuje je poczucie ciężaru własnego ciała oraz stopniowe zlewanie się z stawianymi coraz pewniej krokami. Kiedy odrywam się od Ciebie, chcąc spróbować pójść samemu, sytuacja się powtarza. Trawa po lewej i śledzenie Twojego głosu utrzymują mnie na drodze. Gdy opuszczamy nadrzeczne wały, znów muszę poddać się Twojej opiece. Dźwięki dochodzą zewsząd, tworząc niemożliwą do ogarnięcia różnorodność. Czekając na pasach, na których nikt z prowadzących nie ma zamiaru się zatrzymać, staję się czujny, kulę się w sobie, by zlokalizować nadjeżdżające – czy lepiej: pędzące – auta. Dźwięki stają się gęste, mają konsystencję rozgrzanej w dłoniach plasteliny. Ludzie zmieniają się w kroki i urywane rozmowy<sup><a name="sdfootnote9anc" href="#sdfootnote9sym"><sup>9</sup></a></sup>.</p>
</blockquote>
<p style="text-align:justify;"><a href="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/03/fono.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-1495" title="fono" src="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/03/fono.jpg?w=446&#038;h=333" alt="" width="446" height="333" /></a></p>
<p style="text-align:justify;">W drugim przypadku przemierzamy miasto w towarzystwie uczniów z Ośrodka. Od maja 2010 r. dość regularnie odbywamy spacery, które trwają od 3 do 9 godzin. Celem naszych działań jest poznanie miasta takim, jakim jest ono konstruowane i doświadczane przez osoby niewidome i niedowidzące. Wciąż jesteśmy na etapie zbierania danych i transkrybowania wywiadów. Dlatego w tym miejscu mogę przedstawić jedynie zarys naszych wstępnych jeszcze spostrzeżeń i wniosków wypływających z badań.</p>
<p style="text-align:justify;">Przyjmujemy założenie, że &#8220;miejsce jest fundamentalną formą cielesnego doświadczenia – obszarem potężnego stopienia ja, przestrzeni i czasu&#8221;<sup><a name="sdfootnote10anc" href="#sdfootnote10sym"><sup>10</sup></a></sup>poprzez co staramy się lepiej zrozumieć jak uczniowie budują wspomnienia i wyobrażania w odwołaniu do ich własnego, bezpośredniego doświadczenia cielesnego. Podążając ich ścieżkami i dostrajając do nich nasze ciała, rytmy oraz sposoby (nie)widzenia, pragniemy rozpocząć proces wytwarzania, rozumienia i doświadczania miejsc, w sposób podobny do tego, jak są one wytwarzane, rozumiane i doświadczane przez naszych rozmówców. Jednak w praktyce oznacza to wejście w zawiłą sytuację, w której na zmianę stajemy się przewodnikami i „turystami”, czy też „wizytatorami” cudzego doświadczenia. Biorąc udział w takich czynnościach jak jazda tramwajem do centrum, wizyta w banku, zakupy w Biedronce<sup><a name="sdfootnote11anc" href="#sdfootnote11sym"><sup>11</sup></a></sup>, czy obiad w restauracji, możemy z bliska przyjrzeć się temu, jak uczniowie radzą sobie w przestrzeni miejskiej. Dzięki możliwości zdawania pytań „na bieżąco” dowiadujemy się, które bodźce dochodzące do nich z miasta są ważne i pozwalają na rozeznanie się w sytuacji, a także, jakich informacji brakuje (np. kwestia cichych „gadaczy” lub ich braku we wrocławskich autobusach i tramwajach). Wspólnie podróżując poznajemy oswojone przez badanych ścieżki i punkty na mapie miasta – miejsca, w których czują się pewnie. Jednocześnie, odnosząc się do koncepcji Tima Ingolda, w której miejsce jest konstruowane poprzez „splątane” ścieżki (<em>entangled pathways</em>), analizujemy i interpretujemy ich kształt oraz zakres<sup><a name="sdfootnote12anc" href="#sdfootnote12sym"><sup>12</sup></a></sup>. Uwaga Ingolda pozwala analizować, jak wytyczanie miejskich szlaków związane jest z procesem wytwarzania miejsca. W naszym przypadku jest to proces wytwarzania i doświadczania Wrocławia przez osoby niewidome, uczniów Ośrodka Szkolno – Wychowaw<span style="color:#000000;">czego</span> Dzieci Niewidomych im. Marii Grzegorzewskiej. Jednocześnie należy podkreślić fakt, iż my, jako uczestnicy tych badań odgrywamy ważną rolę w procesie uzupełniania tych ścieżek o nowe informacje, a także w dokładaniu nowych tras (dzięki wizytom w Teatrze, Filharmonii, prezentacji naszych ulubionych miejsc w mieście etc.), a tym samym w poszerzaniu zakresu ich rozumienia i doświadczania Wrocławia. Bo jak pisze Sarah Pink:</p>
<blockquote>
<p style="text-align:justify;">Badacz ujmując proces wytwarzania miejsca w terminach uniwersalnej i bezustannej aktywności człowieka (i/lub jako rezultat ludzkiego działania) nie jest po prostu obdarzonym ciałem (<em>embodied</em>) etnografem wytwarzającym intersubiektywne relacje ze swoimi informatorami. Dzieje się raczej tak, że współ-obecność badacza i badanego podmiotu jest wpisana w miejsce-jako-wydarzenie, jest jednocześnie doświadczana i konstruowana.</p>
</blockquote>
<p style="text-align:justify;">Istnieje zatem konieczność zwrócenia uwagi na to, że przemierzając ścieżki i drogi uczestniczymy w jakimś stopniu w procesie wytwarzania miejsca, a proces badań etnograficznych może być postrzegany jako swoista praktyka wytwarzania miejsca, w tym przypadku właśnie Wrocławia – zarówno dla badanych, jak i dla nas samych.</p>
<p style="text-align:justify;">Powyższe omówienie wycieczek po mieście stanowi zarys studium cielesnego i refleksyjnego zaangażowania w sferę dyskursywną, materialną, społeczną i sensoryczną osób biorących udział w projekcie <em>Fonosfera – antropologia zmysłó</em>w. Wspólne spacery, wymiana spojrzeń lub brak takiej interakcji, spożywanie posiłków, podzielanie rytmów, dźwięków, zapachów i wielu innych jeszcze rzeczy, pozwala nam na nowo odczuć miasto, wykroczyć poza tradycyjne rozumienie przestrzeni. Należy jednak pamiętać, iż uczestnicząc w sensoryczności i materialności sposobów bycia-w-świecie innych ludzi nie możemy mieć bezpośredniego dostępu do ich  pamięci, doświadczeń i wyobrażeń. Możemy jedynie się do nich zbliżyć.</p>
<div id="sdfootnote1" style="text-align:justify;">
<p><a name="sdfootnote1sym" href="#sdfootnote1anc"><span style="color:#888888;">1</span></a><span style="color:#888888;">P. 	C. Adams, <em>Peripatetic Imagery nad 	Peripatetic Sense of Place</em>, [w:] 	<em>Textures of Place</em>, 	red. P. C. Adams, S. D. Hoelscher, K. E. Till, Minneapolis: 	University of Minnesota Press 2001, s. 188.</span><a name="sdfootnote2sym" href="#sdfootnote2anc"><span style="color:#888888;"> 2</span></a><span style="color:#888888;">S. 	Pink, <em>Zwiedzanie 	miasta&#8230;,</em> s. 140.</span><a name="sdfootnote3sym" href="#sdfootnote3anc"><span style="color:#888888;"> 3</span></a><span style="color:#888888;">C. 	Jenks, T. Neves, <em>A Walk on the Wild 	Side: Urban Ethnography Meets the Flâneur</em>, 	“Cultural Values” 2000, nr 4 (1), s. 7.</span><a name="sdfootnote4sym" href="#sdfootnote4anc"><span style="color:#888888;"> 4</span></a><span style="color:#888888;">S. 	Pink, <em>op. cit.</em>, 	s. 139.</span><a name="sdfootnote5sym" href="#sdfootnote5anc"><span style="color:#888888;"> 5</span></a><span style="color:#888888;"><em>Ibidem.</em></span><a name="sdfootnote6sym" href="#sdfootnote6anc"><span style="color:#888888;"> 6</span></a><span style="color:#888888;">K. 	Zabawa, <em>Rodzinny Ogród Działkowy „Jelcz” Wrocław, ul. 	Winogronowa &#8211; godzina 9:30,</em><em> </em>http://fonosferra.wordpress.com/2010/02/12/rodzinny-ogrod-dzialkowy-%E2%80%9Ejelcz%E2%80%9D-wroclaw-ul-winogronowa-godzina-930-3-lutego-2010/, 	25.02.2011.</span><a name="sdfootnote7sym" href="#sdfootnote7anc"><span style="color:#888888;"> 7</span></a><span style="color:#888888;">K. 	Wala, <em>Kroki, Kroczenie. Przekraczanie, </em>http://fonosferra.wordpress.com/2010/08/25/kroki-kroczenie-przekraczanie/, 	25.02.2011.</span><a name="sdfootnote8sym" href="#sdfootnote8anc"><span style="color:#888888;"> 8</span></a><span style="color:#888888;">M. 	Kusenbach,<em> Street phenomenology. The 	go-along as ethnographic tool</em>, 	&#8220;Ethnography&#8221; 2003, vol 4(3), s. 483.</span><a name="sdfootnote9sym" href="#sdfootnote9anc"><span style="color:#888888;"> 9</span></a><span style="color:#888888;"> K. Pietrowiak, <em>Cz. 4. Puz. Zle. Pki. Z. My. Słów</em>, 	http://fonosferra.wordpress.com/2010/07/11/cz-4-interpretacje/, 	25.02.2011.</span><a name="sdfootnote10sym" href="#sdfootnote10anc"><span style="color:#888888;"> 10</span></a><span style="color:#888888;">Por. 	S. Feld, K. Basso, <em>Senses of Place</em>, 	Santa Fe 1996.</span><a name="sdfootnote11sym" href="#sdfootnote11anc"><span style="color:#888888;"> 11</span></a><span style="color:#888888;">K. 	Wala, <em>Sensoryczna pomarańcza, </em>http://fonosferra.wordpress.com/2010/05/22/sensoryczna-pomarancza/, 	25.02.2011.</span><a name="sdfootnote12sym" href="#sdfootnote12anc"><span style="color:#888888;"> 12</span></a><span style="color:#888888;">T. 	Ingold, <em>Lines: A Brief History, </em>London 	2007, s. 103.</span></p>
</div>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/fonosferra.wordpress.com/1492/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/fonosferra.wordpress.com/1492/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/fonosferra.wordpress.com/1492/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/fonosferra.wordpress.com/1492/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/fonosferra.wordpress.com/1492/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/fonosferra.wordpress.com/1492/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/fonosferra.wordpress.com/1492/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/fonosferra.wordpress.com/1492/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/fonosferra.wordpress.com/1492/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/fonosferra.wordpress.com/1492/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/fonosferra.wordpress.com/1492/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/fonosferra.wordpress.com/1492/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/fonosferra.wordpress.com/1492/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/fonosferra.wordpress.com/1492/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=fonosferra.wordpress.com&amp;blog=10864937&amp;post=1492&amp;subd=fonosferra&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fonosferra.wordpress.com/2011/03/18/sensoryczne-spacery/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		<georss:point>51.113943 17.034504</georss:point>
		<geo:lat>51.113943</geo:lat>
		<geo:long>17.034504</geo:long>
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/2a5e8428f365a18683d6301588c8855d?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Katarzyna Wala</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/03/olfaction3.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">olfaction3</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/03/blind-walk-430x267.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">blind-walk-430x267</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://fonosferra.files.wordpress.com/2011/03/fono.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">fono</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
